niedziela, 27 lipca 2014

Zakładki w kwiatki:)

Tak mi się zrymowało;) A to odnośnie zrobionych przeze mnie zakładek do książki.  Muszę przyznać się ,że już dawno takiej frajdy przy robótkach nie miałam jak  przy malowaniu i klejeniu  tych zakładek .

Do ich zrobienia wykorzystałam  niby zakładki z lakierowanej tekturki  pochodzące z jakiejś akcji profilaktycznej , torebki po prezentach , sznurek lniany ,trochę kryształków i malowane obrazeczki kwiatowe. 
Te obrazki to już moja robota ;) Nie wiem czy bardziej malowane czy rysowane ,bo użyłam kredek wiec rysowane , ale kredki były akwarelowe wiec i trochę malowanie ;):)


Zakładek powstało siedem , a to dla tego ,że po  tym jak namalowałam pierwszy kwiatek -niezapominajka  stwierdziłam ,że przecież  i z bławatkiem było by ładnie , a jak bławatek  to może i mak spróbować i tym sposobem doszłam aż do dziewanny ;)  i tu moja kreatywność została na chwilkę powstrzymana bo mi się profilaktyczne bazy skończyły ;)


A teraz pojedynczo :)

Malwy .







Słoneczniki.



Rumianki.



 Bławatki.



Niezapominajki.


Dziewanny.


 Maki.

Zamieściłam zdjęcia każdej z osobna z podpisami tak na wypadek gdyby się nie dało odgadnąć jaki kwiatek autor miał na myśli ;) 


Pozdrawiam serdecznie 
Ewa

środa, 23 lipca 2014

Pudełko decoupage czyli kolejne coś z niczego.

A właściwie nie z niczego tylko  z pudełka po butach, takie porządne pudełko nie mogło się zmarnować ,a mojej mamie akurat potrzebny był pojemnik do przechowywania przyborów do dekorowania ciasta :)  tak  wiec w ruch poszły farby i serwetki :)
 I  wyszło tak .

Prawda ,że pudełko bardzo porządne  ;) i że grzech wyrzucać ;)


 Uroczy motyw ciasteczkowy i troszkę cieniowań .



 A t u już w  aranżacji z użyciem zawartości czyli foremek i cudów wszelakich do ozdabiania ciast i ciasteczek oraz świetnych do lepienia z masy solnej :)




Jakiś marazm mnie ostatnio ogarnął  niby działam cały czas robótkowo i ciągle coś tam dłubię , a jakoś tak ciężko było mi się zmobilizować żeby  ten mój urobek na blogu pokazać ;)

Ale już  się wzięłam w garść i sama sobie złożyłam mocne postanowienie poprawy :) Tak wiec posty zaczną pewnie pojawiać się częściej :)

Pozdrawiam wszystkich zaglądających do Misz-masza bardzo serdecznie , witam nowych obserwatorów i dziękuję za każde słowo pozostawione w komentarzach :)

poniedziałek, 21 lipca 2014

Zobaczcie jakie mam śliczności :):)

A śliczności te dostałam od Irenki z bloga "Miły drobiazg" ( http://milydrobiazg.blogspot.com/).
Wzięłam udział w konkursie ,który polegał na odgadnięciu nazwy umieszczonej na zdjęciu rośliny i mnie się udało odgadnąć:)

W nagrodę otrzymałam ślicznego ślimaczka z frywolnym spojrzeniem :) Jak tylko na niego popatrzę to buzia mi się śmieje od ucha do ucha :) , cudne kolczyki koralikowe i bardzo miłą karteczkę :)
Zresztą popatrzcie same :)







Irenko jeszcze raz pięknie dziękuję :)


niedziela, 6 lipca 2014

Szydełkowy obrus z dodatkami ;)

No i połowa urlopu za mną ... jak to jest , że wolny czas tak szybko ucieka ? Hmm?? Ale nic to  w sierpniu czeka mnie druga część wolnego i w dodatku dłuższa o tydzień :):):)
A póki co nadrabiam zaległości ogródkowe  i robótkowe - pokażę w najbliższym czasie co udało mi się "zmalować " ;)
A dzisiaj na pierwszy ogień obrus szydełkowy, kilka tygodni temu przechodząc obok kiosku Ruchu zerknęłam na wystawę i rzuciła się na mnie - dosłownie :) gazetka z wzorkami dużych obrusów . Sabrina Robótki extra "Obrusy na duże stoły".
Nie dość ,że się na mnie rzuciła i do domu przylazła to jeszcze  tak kusiła i nęciła , że musiałam przynajmniej jeden obrusik popełnić ;)






 Obrus okrągły , dosyć słusznych rozmiarów około 130cm średnicy. Ja co prawda okrągłego stołu nie posiadam ale moja mama i owszem i to nawet dwa :)





Sesja plenerowa , bo tak lepiej wzorek widać :)







A w kolejce czekają " dodatki" czyli porzeczki czerwone na winko  :)



I czarne na naleweczkę i pewnie galaretkę :)







Na koniec urocze półdzikie koty sąsiada , które dokarmiam i próbuję oswoić co mi wychodzi z różnym skutkiem ;) Na zdjęciu dwa czarnulki , ale jest jeszcze jeden szary :)





czwartek, 26 czerwca 2014

Tak samo ale trochę inaczej ;);)

Czy u Was też jest tak zimno ??? Ja osobiście czuję się oszukana , kalendarz pokazuje ,że mamy lato ,a ja dzisiaj ubrana w kurtkę i sweterek zmarzłam jak nieszczęście ...  No oszustwo i tyle;)
Od poniedziałku zaczynam urlop więc mam nadzieję , że  pogoda troszkę się poprawi.
A dzisiaj po dość długiej nieobecności  znowu chciałam okazać "sutaszki"
Twory z serii tak samo ale inaczej ;) Trzy pary kolczyków robione według bardzo prostego wzoru ,a dzięki innym kolorom i koralikom wyglądają zupełnie inaczej .


Kolczyki nie są duże dzięki temu nadają się świetnie jako biżuteria np. do pracy.


Najpierw czarne  dosyć eleganckie i klasyczne .


Następne w dosyć zaskakującym zestawieniu fuksji z zielenią ale jak dla mnie wyglądają całkiem w porządku ;)



A na koniec pastelki :) To już zupełnie nie mój styl, przynajmniej do tej pory, ale chyba najbardziej mi przypadły do gustu :)



No i w końcu aby przywołać lato , zapraszam na wyjątkowo letni torcik truskawkowy autorstwa mojej mamy :)






Pozdrawiam 
Ewa

czwartek, 19 czerwca 2014

Srebrzystosci koralikowe i ogródkowe róże :)

Dziś naszyjnik i bransoletka z koralików. Komplet robiony ekspresowo na tak zwane wczoraj , dosłownie i w przenośni bo skończyłam go robić wczorajszego wieczoru i wieczorem tez powędrował do  zamawiającej go pani.
Komplet miał być w kolorze srebrnym  i tu pojawił się mały problemik bo srebrnych koralików w swoich przepastnych zapasach akurat nie posiadałam . Ale od czego kobieca zdolność kombinowania ;)
Wykorzystałam przezroczyste koraliki nawleczone na srebrną nitkę i efekt mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Naszyjnik niby srebrny , a jednak jakoś tak nie dosłownie...
Zresztą zobaczcie same :)





Zdjęcia takie sobie bo robione około 22:00  więc troszkę światło było słabe ;):)




A teraz czas na kolor :)  Właśnie teraz jest jeden z moich ulubionych momentów w ogrodzie , a to dla tego ,że  można podziwiać przepięknie kwitnące róże . Poniżej prezentuję kilka piękności z mojego ogrodu :)
Niestety nie znam  ich nazw ,wszystkie moje róże były kupowane jako mniej lub bardziej bezimienne sadzonki :)
 












Pozdrawiam serdecznie :)

Na koniec mam małą prośbę o pomoc,  ostatnio zaniepokoiły mnie spamowe komentarze po angielsku jakie zaczęły pojawiać się na blogu , niektóre widać inne pojawiają się tylko w skrzynce pocztowej zaniepokoiło mnie też kiedy weszłam na bloga i zobaczyłam w tekście hiperłącza , których ja nigdy nie stosowałam. Ja jestem osioł informatyczny więc jeśli możecie to pomóżcie i napiszcie coz tym zrobić .

wtorek, 10 czerwca 2014

Szydełkowa firanka

A właściwie firaneczka ;) Dostałam kiedyś od znajomego stare nici  "dziesiątki" w kolorze kiedyś białym teraz mocno  kremowym , od razu miałam na nie pomysł . Oczami wyobraźni widziałam firankę  do jednego z okien w ...tak , tak w nowym domu ;) 
Trochę przerażała mnie cienizna nitki bo przy niej kordonek jest grubaśny ;):) ale jak wiadomo zawsze musi być ten pierwszy raz więc postanowiłam spróbować . Dłubałam i dłubałam i udłubałam takie oto coś :)



Wzorek znaleziony w internecie ale niestety nie pamiętam gdzie.


 Kiedy pomyślę sobie , że dawno z nici "dziesiątek" panie -  między innymi moja babcia  dziergały  obrusy i wielkie firany to .... no szacunek wielki  :):)



Góra firaneczki jest lekko przymarszczona na taśmie , tu z pomocą pospieszyła moja mama  :) Ja po przyfastrygowaniu taśmy i przygotowaniu maszyny realnie oceniłam swoje krawieckie umiejętności i nawet nie próbowałam z materią walczyć ;)

Na firankę poszła mi jedna szpulka nici ,jeszcze kilka mam w zapasie wiec pewnie coś jeszcze z nich powstanie ale póki co muszę odreagować ;)






No i zdjęcie poglądowe gdyby ktoś nie wiedział co to nici "dziesiątki".
Nitka  i szydełko w towarzystwie zapałki :):)



Poprzedni post kończyło zdjęcie Filusi więc dzisiaj aby było sprawiedliwie do końcowych pozdrowień przyłącza się Bronuś ;) "Władca podwórka" akurat miał nastrój na pozowanie do zdjęcia  ;):)



Bronek nie byłby sobą gdyby nie zrobił głupiej miny ( to jednak nie kwiatek ) lub nie wywalił jęzora ;) 




Pozdrawiam gorąco dosłownie i w przenośni ;):)
Ewa