poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Szkatułki na biżuterię decoupage.

Te szkatułki to kolejna moja przeróbka w ostatnim czasie.
Dwie skrzyneczki na biżuterię to jedne z moich pierwszych tworków decoupageowych, najpierw były w kolorach , większa- zielona z kwiatem magnolii, druga -wściekle niebieska z motywem fiołków. Oczywiście zdjęć nie zrobiłam bo jak mi już strzeli do głowy pomysł to zwykle gdzieś w połowie pracy orientuję się , że może fotkę by pstryknąć.


Takie kolorowe szkatułki nie pasowały mi do niczego, a że jakoś tak niepostrzeżenie wciąga mnie szarość ;) postanowiłam , że pudełka będą w tonacji kremowo szarej.
 

Do ich ozdobienia użyłam farb kredowych, wzorki z szablonu, naniesione trochę niedbale i do tego dużo przecierek żeby wzór pasków był taki  powycierany . 


Na koniec serwetka z motywem niezapominajek , trochę patyny  i dużo lakieru :)
Użyłam lakierów do spękań jeden klasyczny,drugi do delikatnych pęknięć ale jak dla mnie efekt średni...
Kiedyś miałam super preparat ale oczywiście miałam pamiętać jaki to był no i jak to z pamięcią bywa trochę mnie zawiodła;)



I tu mała prośba jeśli możecie polecić jakieś fajne sprawdzone preparaty, które dadzą efekt jak na popękanej porcelanie to będę wdzięczna za podpowiedzi  :)
 


Szkatułki ozdobiłam też beżową koronką i kwiatuszkami z masy.






Pozdrawiam serdecznie 
Ewa

środa, 31 lipca 2019

Pudełka z szuflad- bliźniaczki :)

Nie tak dawno pokazywałam pudełko zrobione ze starej szuflady ,pisałam też że mam jeszcze kilka takich szufladek do przerobienia. Jedna z nich była identyczna z tą już ozdobioną więc postanowiłam zrobić drugie pudełko bliźniaczo podobne do pierwszego :)
Tak więc bez zbędnego komentarza , oto efekt pracy i bliźniaczki w pełnej krasie :)




Pozdrawiam Ewa

niedziela, 21 lipca 2019

Półka kuchenna.

Odkąd pamiętam marzyła mi się do kuchni półeczka na ścianę, taka duża z szufladkami  i kołeczkami na kubeczki, talerze, ozdoby  i inne takie tam :)
Kiedy jeszcze nasz dom był w fazie planów widywałam takie półki na starociach, ale  wtedy nie miałam gdzie tego trzymać no i zastanawiałam się czy  jak już dom nabierze realnych kształtów to akurat taka półka będzie mi pasowała. 
A jak już miałam dom to jak na złość półki nie było, albo w cenie zbyt wygórowanej jak na moje możliwości albo zbyt jarmarczna ( filarki, ozdóbki, no barok jednym słowem). Albo jak już coś zwróciło moją uwagę to do akcji wkraczał mój mąż ze zniesmaczoną miną mówił "ale tooo? przecież to badziew jest ...płyta jakaś  i poobijane ...". 
I tym sposobem minęło prawie pięć lat od wprowadzenia się, a ja nadal półki nie miałam.


 Aż przed świętami wielkanocnymi wybraliśmy się na starocie i... jest ,śliczna , prosta , bez udziwnień i w cenie 30 zł :) co prawda szufladek nie miała ale wszystkiego mieć nie można ;)
Wysłuchałam oczywiście o badziewiu i takie tam ale zaparłam się czterema łapami i półeczka przyjechała z nami do domu:)
Wymagała jedynie małego szpachlowania w jednym miejscu no i malowania bo kolor miała paskudny- żółta niby sosna .



Najpierw półkę pomalowałam na szaro farbami kredowymi, potem na kremowo, przetarłam i zawoskowałam.



Potem dobrałam gałeczki meblowe, które robią teraz za wieszaczki na kubki, mąż je zamocował i gotowe:)


Półka wyszła nawet lepiej niż się  spodziewałam, a kiedy zobaczyłam u koleżanki niemal taką samą z tym, że kupioną za 250 zł to już w ogóle czad ;) na półeczce znalazły miejsce trzymane dotąd w zamknięciu stare kanki, wazoniki,lampiony i takie tam,no i oczywiście kubeczki. Dekoracje na pewno będą się zmieniać wraz z nastrojem i porami roku :)



A tak prezentuje się cały kącik jadalniany  :)




Pozdrawiam serdecznie 
Ewa 

niedziela, 14 lipca 2019

Taca decoupage, do trzech razy sztuka ?

Kupiłam cztery lata temu na starociach drewnianą tacę , pamiętam że cztery lata temu bo byłam wtedy w ciąży ;)
Taca była spora i w surowym stanie więc idealna do ozdabiania. Najpierw pomalowałam ją na biało i zrobiłam przecierki z zamiarem ozdobienia transferem. Zrobiłam na niej czarno biały transfer i nawet byłam zadowolona ... no ale po jakimś czasie stwierdziłam , że jednak mi nie wyszło ;)
Taca została trochę poużywana  po czym przetarłam ją papierem ściernym, znowu pomalowałam na biało i ponownie ozdobiłam transferem , tym razem kolorowym. No i to już była totalna klapa. Transfer wyszedł nierówno i pozdzierał się podczas rolowania papieru ... 
Taca stała przez jakiś czas nieużywana aż kolejny raz pomalowałam ją na biało  i tym razem postanowiłam wykorzystać stary dobry decoupage .


Kupiłam papier ryżowy we wzorek powoju i przykleiłam do tacy, no i znowu nie to ... wzorek mdły, a tło serwetki za ciemne.
 

Pomaziałam wiec tacę w kolory odpowiadające tłu serwetki potem jeszcze przybieliłam bo za bardzo jaskrawo wyszło , potem jeszcze bardzo dużo domalowań aby wzorek powoju było widać i wyszło jak na zdjęciach .
 

Nie wiem czy tak zostanie ale na razie nie mam ani chęci ani cierpliwości do kolejnych przemalowań . W takiej formie jest w miarę do przyjęcia :)


Troszkę zbliżeń na domalowania .




A tak wyglądała przed czterema laty .


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednimi  postami, są dla mnie bardzo cenne :)

piątek, 5 lipca 2019

Pudełko ze starej szuflady

Dzisiaj będzie mało tekstu :) 
Chciałam pokazać zrobione przeze mnie pudełko albo tackę ... jak kto woli, zastosowanie może być wielorakie ;) zrobione ze starej szufladki.
Szufladki  znalazłam u mojego taty w komórce , trzymał w nich jakieś rupiecie. No nie mogły się marnować więc je przygarnęłam. Póki co  ozdobiłam jedną ale jeszcze kilka czeka w kolejce:)



 Szufladka pomalowana farbą kredową w kremowym kolorze i ozdobiona pastą strukturalną :)


 Zostawiłam oryginalną gałeczkę ale ozdobiłam ją płatkami złota.


 No i tak to wyszło :) 



A przed metamorfozą szufladka wyglądała właśnie tak .


 Pozdrawiam Ewa

czwartek, 20 czerwca 2019

Obrazki w niebieskościach i kilka migawek z ogródka

Z pewną taką nieśmiałością pokazuję namalowane przeze mnie obrazki . Bo ja malarzem to nie jestem , coś tam nabazgrzę i tyle...
Ale zakupiłam dawno ,dawno temu w sklepie z używaną odzieżą  dwie ramki , a właściwie obrazki w ramkach. Obrazki paskudne ale rameczki jak dla mnie super no i tak do tych ramek coś trzeba było włożyć ;) a że ja ostatnio w niebieskim zakochana jestem to  podjęłam próbę namalowania "wsadu" do ramek ;)

Wyszło tak jak widać :) Zdjęcia trudno mi było zrobić bo obrazki do ściany przykleiłam i to na przeciwko okna więc się wszystko odbijało...


 Irys malowany akwarelą


I hortensja malowana czy rysowana kredkami akwarelowymi .





A teraz kilka migawek z ogrodu  , który jest moim ciągłym źródłem frustracji ...
Kiedy miałam ogródek u rodziców no to oczywiste było, ze wsadzam roślinkę,  a ona rośnie. Potem przeprowadziłam się na swoje no i ogródek też zaczęłam zakładać , z wielkim entuzjazmem powsadzałam kwiatki i .... i one nie rosły , a właściwie wypuszczało jakieś rachityczne coś, które i tak po jakimś czasie grzyb albo inna mszyca zżerało. Po jakimś czasie doszłam do wniosku, że to może mieć jakiś związek z tym , że ziemia u mnie jest klasy poniżej 6 ... 
Tak więc rozpoczęło się nawożenie i nawożenie i jeszcze raz nawożenie a do tego ciągła walka ze szkodnikami.
Aktualnie walczę z mszycami, gąsienicami, grzybem i jeszcze kret się przyplątał , no jakby innych ogródków w okolicy nie było tylko mój taki atrakcyjny ;)

No nic to ...:)
Pokażę co udało się pomimo przeciwności losu wyhodować :)




Innym razem więcej zdjęć  dodam bo teraz jakaś burza straszy więc zmykam :)

sobota, 15 czerwca 2019

Album scrapbookingowy- mój pierwszy :)

Taki właśnie albumik zrobiłam jako dodatek do prezentu na osiemnaste urodziny siostrzenicy mojego męża.  To mój pierwszy raz z albumem scrapowym ale frajdę miałam taką  przy jego robieniu,że już zaczynam się  zastanawiać komu by teraz następny  zrobić:)
 Do zrobienia albumu wykorzystałam różne papiery, głównie to co miałam w domu i starałam się połączyć je w jakąś sensowną całość ;) do tego wydruki z internetu, trochę wstążek, cekinków i kilka gotowych elementów .

Zdjęć będzie dużo więc od razu przepraszam :)
 













 No i tak to mniej więcej wyszło :)

 Do zobaczenia następnym razem mam nadzieję ,że wcześniej niż za rok ;)

Pozdrawiam Ewa