Jako , że mamy okres przedświąteczny i większość z blogujących i nie tylko rękodzielniczek wytwarza pisanki różnej maści i koloru postanowiłam pokazać prosty sposób na to jak zrobić wydmuszki :)
Być może Wy już go znacie i stosujecie , ja tę "Amerykę" odkryłam stosunkowo niedawno bo półtora roku temu podczas mojego pobytu na Ukrainie gdzie brałam udział w warsztatach robienia pisanek .
Zawsze miałam problem ze zrobieniem wydmuszek ,bo po pierwsze mam jakiś wstręt do dotykania ustami skorupki jajka choćby wyparzonego i wymytego , po drugie jak patrzyłam na moją mamę robiącą wydmuszki to robiło mi się słabo widząc wysiłek włożony w wydmuchiwanie zawartości jajka aby uzyskać malutkie dziurki , a po trzecie i tak dziurki nigdy nie były tak małe jak mogły by być .
Wstęp trochę przydługi, ale teraz dorzeczy :)
Potrzebne nam będą oczywiście jajko , gruba igła i sporych rozmiarów strzykawka z igłą.
W jajku robimy igłą dziurki z dwóch stron.
Na strzykawkę zakładamy igłę, igłę wkładamy do środka jajka i obracamy nią kilkakrotnie tak aby rozbełtać zawartość.
Następnie nabieramy w strzykawkę powietrze i wydmuchujemy zawartość skorupki do np.szklaneczki :) Lepiej jest wstrzykiwać powietrze z cieńszej strony jajka , wtedy łatwiej wypływa zawartość.
Trzeba to robić ostrożnie aby skorupka nie pękła .
A takie uzyskujemy dziurki , jak dla mnie wystarczajaco małe :)
Na koniec w strzykawkę nabieramy wody , przepłukujemy jajko w środku i gotowe :) Czysto i bez wysiłku :):)
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do udziału w ogłoszonym w poprzednim poście candy :)