piątek, 1 maja 2015

Osłonkowa przeróbka.

No i mamy długi weekend nie wiem jak u Was ale u mnie tradycyjnie, czyli  niezbyt ciepło i pada;)  , pies nie może znaleźć sobie miejsca i cały czas domaga się towarzystwa, a przy tej pogodzie jakoś nie za bardzo mam ochotę na polku przebywać, koty zestresowane obecnością Bumela kombinują jak mogą żeby się dostać do domu i z psem nie spotkać ( co i takjest postępem bo do niedawna Albert wogóle nie wchodził na podwórko i musieliśmy go z ulicy do domu zabierać ) , a mąż ma drugie zmiany wiec jestem z tym majdanem sama ...żyć nie umierać ;)

No pomarudziłam sobie :) Zrobiło mi się lepiej , to teraz przejdę do robótek :)


Miałam w domu dwie metalowe koneweczki , zakupione jako osłonki ze ślicznymi  sadzonkami kalanchoe, koneweczki ładne i metalowe tylko kolorki jak dla mnie zbyt optymistyczne ;) Postanowiłam więc je troszkę przerobić , a jak już wzięłam się do pracy to na warsztat trafiła też równie optymistyczna kolorystycznie plastikowa osłonka na doniczkę.

Tak to wyglądało , taka bardzo radosna kompozycja ;)


Powierzchnię zmatowiłam i pomalowałam.  Konewki brązową, a doniczkę czarną farbką potem przetarłam świeczką i kilka razy pomalowałam  na biało. Następnie przecierka i mogłam zacząć oklejać :)


Konewki ozdobiłam różyczkami i cieniowaniami mającymi dawać efekt postarzenia .


 Potem jak zwykle lakierowanie , przecieranie papierkiem i znowu lakierowanie i tak kilka razy .


  Wydaje mi się , że teraz choć może nie tak radośnie i optymistycznie ale wyglądają trochę lepiej ;)


Doniczka natomiast została po oklejeniu serwetką  zakropkowana :) Taka imitacja kamionki czy czegoś w tym rodzaju :)


Jak myślicie może być ?

29 komentarzy:

  1. Może :)jak najbardziej:)koneweczki zdecydowanie bardziej mi się podobają w nowej odsłonie:))))cudne są:))
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne ,koneweczki urocze skradły moje serce :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyszło, pięknie!!!!
    Bardzo lubię takie przeróbki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy może być? Wyszło extra!

    OdpowiedzUsuń
  5. Koneweczki romantyczne, a osłonka shabby! Wszystkie cudne!:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Może być?
    konewki są genialne!
    pozdrawiam cieplutko i miłego weekendu życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjnie wyszło , jaka cudna przemiana . Donica wygląda jak kamionka , róże na konewkach śliczne. Ja takich rzeczy nie unmiem robić , gratuluję wszechstronności zainteresowań. Pozdrawiam cieplutko !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Poprawiona wersja zdecydowanie bardziej mi się podoba :)
    Pozdrawiam z linkowego Party!

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też różnie z tą pogodą chociaż od wczoraj daje się "wykraść" parę promyków słoneczka :).

    Pięknie przerobiłaś konewki i doniczkę. Cudnie się prezentują :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowita przemiana :)) Pewno ,ze moze byc :) Slicznie wyszlo :)))
    Ewus Dziekuje Ci Slicznie za wyroznienie mnie :)) Odpowiem z mila checia na pytania Twoje ,od kilku dni mialam codziennie gosci i nie bylo nawet jak na spokojnie usiasc. Pozdrawiam Cie Niedzielnie :)) Piekna psinke masz w domu :)) Buuziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie odnowiłaś koneweczki, bardzo lubię te różyczki :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  12. Te optymistyczne kolorki, jak dla mnie za optymistyczne, ale poprawiona wersja super! Tak samo z doniczką. Gratuluje pomysłu i kreatywności :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna przemiana!!! Konewki i doniczka wspaniale się prezentują!!! Uwielbiam różane motywy.
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie, choć pstrokate konewki też ładnie wyglądały :-)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. e tam zbyt optymistyczne, po prostu w innym stylu, bardziej romantyczne,ale za to mają swoją własną duszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem, jak to się stało, że nie byłam Twoim obserwatorem:/ Ale już jestem! I tu takie cuda! śliczne koneweczki:))) Kocham róże! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie piękne konewki, cudownie wyszły , piękne :) rozpływam się :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie lepiej teraz wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudne konewki! Dopisuje sie jako obserwator, bo jest co oglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyszło cudnie! :) Uwielbiam takie różane konewki i doniczki. :) I szacun za przerobienie plastiku. Też czasem robię, jak się chce to można nawet z takiego badziewia zrobić cudo. :) Pozdrowionka serdeczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyszło cudnie! :) Uwielbiam takie różane konewki i doniczki. :) I szacun za przerobienie plastiku. Też czasem robię, jak się chce to można nawet z takiego badziewia zrobić cudo. :) Pozdrowionka serdeczne. :)

    OdpowiedzUsuń