Jakiś czas temu nauczyłam się robić węże koralikowe i , co zresztą widać na moim blogu dosyć często tę umiejętność wykorzystuję :)
Ale wszystkie moje prace jak do tej pory były bardzo proste. Podziwiałam piękne wzorki wykonywane przez dziewczyny na naszyjnikach i bransoletkach i wzdychałam zazdrośnie ....
No ale ja przecież tak nie potrafię .... To przerasta moje możliwości .... To jest zbyt trudne .... i tak dalej i tak dalej ;) :)
Aż w końcu miałam dosyć wzdychania i z pewna taką nieśmiałością ;) wydrukowałam sobie wzorek z internetu , pogrzebałam w koralikach , które miałam w domu iii....
I powstało takie oto coś :)
Najpierw udłubałam kawałek węża , na tyle mi starczyło koralików;) Potem udoskonaliłam moją także nowo nabytą umiejętność kulania ...
Poprzymierzałam, pokombinowałam , potem wykonałam te czynności w kolejności odwrotnej ....i tak jeszcze kilka razy ;):)
I powstał naszyjnik i bransoletka :)
I muszę wam powiedzieć , że zupełnie niepotrzebnie się obawiałam, węże ze wzorkiem robi mi się dużo lepiej niż gładkie , bo "coś się dzieje" , wzorek się zmienia i praca nie jest nudna . I w to mi graj :):)
Co prawda koraliki użyte do tej pracy są troszkę zbyt duże , innych nie posiadałam na stanie , ale i tak jestem zadowolona.
No i po prostu wpadłam po uszy . Już powstają kolejne prace - niedługo się pochwalę :)
Tu naszyjnik na "modelce"
I zbliżenie na kuleczki :)
No i co o tym myślicie ? Może być jak na pierwszy raz ?











